WordPress – założenie bloga

WordPress
WordPress. https://pl.wordpress.org/

Bałem się blogowania, bo między innymi bałem się zakładania bloga. Zawsze była w tym jakaś niezrozumiała magia… Nie jestem na tyle pracowity, żeby napisać oprogramowanie własnymi rękami, nie chciałem gotowych blogów na portalach blogowych. Pozostawał blog zainstalowany na własnym (tzn. hostowanym) serwerze. Z instalacją czegoś na serwerze mam różne doświadczenia, a to nie pasują do siebie wersje, a to coś się wykrzaczy, a to trzeba dokonfigurawać w jakimś dziwnym narzeczu. Mówiąc wprost sam proces zakładania bloga budził we mnie spore obawy. Obawy tym większe, że blog po pierwszym wpisie staje się czymś ostatecznym. Nie można zmienić adresu, nie za bardzo można zmienić silnik i przed wykonaniem pierwszego kroku straszy pytanie: ‘a co jeżeli wkopię się w jakąś niewygodną, przestarzałą technologię?’.

Okazją do przełamania strachu i spróbowania swoich sił był konkurs DŚP, tutaj bez bloga się nie dało. Decyzja wystartowania w konkursie była jednocześnie decyzją założenia bloga. Oczywiście jak to bywa nie tylko w programowaniu ograniczenia są w nas. Sprawa okazała się dość prosta, cztery godziny i mogłem zamknąć aplikację do konkursu. Może się komuś przyda napiszę, więc jak to wyglądało.

  1. Po pierwsze wpisałem do Googla „Jak założyć bloga”. Wyniki potwierdziły moją intuicję, że lepiej „u siebie”. Dowiedziałem się, że ponad 50% procent blogów prowadzonych jest na WordPressie. W zasadzie to wystarczyło mi do podjęcia decyzji. Bo popularność implikuje rozwój, narzędzia, bogatą dokumentację, porady, elastyczność,… ale też większe zagrożenie z czego zawsze trzeba sobie zdawać sprawę.
  2. Serwer

To było proste. Od „zawsze” mam Business Cloud Server na home.pl. Home.pl ma autoinstalator z całym mnóstwem aplikacji, w tym WordPress. Wystarczy podać domenę, login i e-mail administratora i wszystko.

  1. Nazwa, wybór domeny

Nad nazwą domeny myślałem chyba tydzień. Po kilku przymiarkach padło na ControlYourLife.pl. Zarezerwowałem sobie tę domenę, gdy moja Kochana poradziła, żeby użyć mojej głównej domeny 226.pl, bo bardziej intrygująca. W sumie blog działa pod dwoma adresami. Do DŚP został zgłoszony jako 226.pl i tak chyba zostanie. Jak kiedyś wrócę do pomysłu utworzenia strony internetowej, to blog zawędruję do podkatalogu. No chyba, że osiągnie sukces i będzie szkoda tracić pozycję w wyszukiwarkach J. Wtedy będzie odwrotnie. Czemu 226.pl – to temat na osobny wpis, wkrótce

  1. Instalacja

Sama instalacja okazała się trywialna. Jak napisałem wyżej, wypełnić trzy pola. Kliknąć instaluj i działa. Nie byłbym sobą, gdybym od razu poszedł na żywioł. Najpierw asekuracyjnie założyłem testowego WordPressa, przeklikałem prawie wszystkie opcje i dopiero zainstalowałem właściwy blog. Instancja testowa, pewnie będzie istnieć na zawsze i będzie wspomagać zmiany konfiguracji.

  1. Wybór skórki

Ta operacja jak dotąd zajęła mi najwięcej czasu. Ponieważ nie bardzo wiedziałem, jaki efekt chcę uzyskać ograniczyłem się do przejrzenia piętnastu motywów preinstalowanych na serwerze home.pl. Po mniej więcej godzinie klikania, wróciłem do domyślnego motywu Twenty Sixteen. Klikanie po motywach upewniło mnie jednak, że wybór nie jest decyzją ostateczną. Motywy można przełączać w czasie pracy. Pewnie, kiedy nabiorę doświadczenia, jeszcze do tego wrócę. W tej chwili stawiam na prostotę, przejrzystość i dużo światła na stronie.

  1. Modyfikacje

W czasie klikania okazało się, że możliwości modyfikowania, mamy całkiem sporo. Zaczynając od tytułu, poprzez dodawanie obrazków (nagłówkowy, obraz w tle), edycję kolorów, modyfikacje menu, aż na dodaniu własnego CSSa kończąc.

Na tym etapie skupiłem się na tzw. widgetach. Nie modyfikując wyglądu, nie dodając nowych pól ograniczyłem się do modyfikacji – jak widać obok, po prawej stronie. Logo, daj się poznać i link do walidacji RSS dodałem wstawiając pole tekstowe a w nim odpowiedni kod HTML. Dla znaczka walidacji wstawiłem następujący HTML:

<a href=”https://validator.w3.org/feed/check.cgi?url=http%3A//226.pl/%3Ffeed%3Drss2″><img src=”https://validator.w3.org/feed/images/valid-rss-rogers.png” alt=”[Valid RSS]” title=”Validate my RSS feed” /></a>

  1. Bezpieczeństwo

Wreszcie najważniejszy punkt. Sprawa odpowiedniego zabezpieczenia bloga wydaje mi się na tyle ważna, że zostanie jej poświęcony osobny wpis.

Autor: Robert

Biegnąc za marzeniami (nie tylko po górach)....

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *