WordPress – bezpieczeństwo

Bieg Śnieżnej Pantery
Ze strony biegu.

Nastąpiła krótka przerwa, udało mi się wyjechać na weekend i zawyć razem z wilkami w Biegu Śnieżnej Pantery w Zawoi (dla wilków zrezygnowałem z ZUKa, ale i tak biegałem po śniegu, miejscami było go zdecydowanie ponad pół metra), a tym samym połączyć bieganie z zaakcentowaniem przyjaźni do zwierząt i przyrody. Niemniej to zupełnie inna bajka a zainteresowani wyguglują sobie…

Zanim zacznę projekt właściwy skończę z WordPressem. Jak pisałem to dla mnie zupełnie nowe narzędzie i wstępne zaprzyjaźnienie się z tym CMSem traktuję, jako składnik projektu (no, bo bez DŚP nie było by przygody z WP).

W internecie, ważnym elementem jest dla mnie bezpieczeństwo. Dlatego po zainstalowaniu WordPressa zająłem się zabezpieczeniem swojej strony. Wyguglowałem spory zbiór porad, jak zabezpieczyć WP i poniżej to, co zdecydowałem się zastosować. Czytaj dalej WordPress – bezpieczeństwo

WordPress – założenie bloga

WordPress
WordPress. https://pl.wordpress.org/

Bałem się blogowania, bo między innymi bałem się zakładania bloga. Zawsze była w tym jakaś niezrozumiała magia… Nie jestem na tyle pracowity, żeby napisać oprogramowanie własnymi rękami, nie chciałem gotowych blogów na portalach blogowych. Pozostawał blog zainstalowany na własnym (tzn. hostowanym) serwerze. Z instalacją czegoś na serwerze mam różne doświadczenia, a to nie pasują do siebie wersje, a to coś się wykrzaczy, a to trzeba dokonfigurawać w jakimś dziwnym narzeczu. Mówiąc wprost sam proces zakładania bloga budził we mnie spore obawy. Obawy tym większe, że blog po pierwszym wpisie staje się czymś ostatecznym. Nie można zmienić adresu, nie za bardzo można zmienić silnik i przed wykonaniem pierwszego kroku straszy pytanie: ‘a co jeżeli wkopię się w jakąś niewygodną, przestarzałą technologię?’.

Okazją do przełamania strachu i spróbowania swoich sił był konkurs DŚP, tutaj bez bloga się nie dało. Decyzja wystartowania w konkursie była jednocześnie decyzją założenia bloga. Oczywiście jak to bywa nie tylko w programowaniu ograniczenia są w nas. Sprawa okazała się dość prosta, cztery godziny i mogłem zamknąć aplikację do konkursu. Może się komuś przyda napiszę, więc jak to wyglądało. Czytaj dalej WordPress – założenie bloga

Pierwszy wpis na moim własnym blogu

Quo vadis
Quo vadis

Dzień dobry.

Najlepszy sposób na naukę i rozwój (nie tylko w sferze szeroko rozumianego IT), to realizacja własnych projektów. Innymi słowy, żeby nauczyć się pływać, trzeba wyznaczyć sobie cel i pływać, żeby nauczyć się wspinać, trzeba znaleźć ścianę (ściankę) i do skutku próbować na nią wleźć. Żeby nauczyć się programować, trzeba programować.

W zeszłym roku z zazdrością patrzyłem na „konkursowiczów”. Niemniej jak MACIEJ ANISEROWICZ devstyle.pl ogłosił bieżący konkurs wahałem się do ostatniej chwili. Wahałem się bo nie znam żadnej platformy do blogowania, bo mam ciężkie pióro, bo nie mam czasu i wreszcie bardzo, bardzo obawiam się pokazania środowisku mojego kodu i oceny, że mój projekt jest mało ambitny, żeby nie powiedzieć trywialny. Wahałem się do ostatniej chwili, dlatego dzisiaj, po pracy (z przerwą na meetup wrocławskich DevOpsów) siedzę i ćwiczę WordPressa.

Biorąc udział w konkursie chcę zrealizować następujące cele:

  1. Startując od zera, przećwiczyć WordPressa (ewentualnie inne maszynki do blogowania)
  2. Przełamać strach przed formułowaniem swoich myśli na piśmie
  3. Zrobić refaktoring napisanej kiedyś gierki, w tym:
    • Dobrać technologie
    • Uzupełnić funkcjonalności, na uzupełnienie których zabrakło czasu
    • Znaleźć inny (najlepiej darmowy) serwer Javy niż pivotal i nauczyć się go obsługiwać i wystawić działającą aplikację na widok publiczny
    • Dorobić wersję mobilną na Androida
  4. Last but not least, kontynuować prowadzenie bloga po zakończeniu konkursu

Z takimi założeniami, pełen obaw przystępuję do pracy. Bądźcie surowi, ale sprawiedliwi w ocenie moich starań. Bardzo liczę na życzliwość.