Propaganda czyli miliard w środę – miliard w sobotę.

Na stronie “Soku z buraka” jest załączony obrazek: https://goo.gl/fuabrX.

Przeczytałam z uwagą.
Z całej tej ulotki ciekawa jest tylko pozycja pokazująca kasę wydaną na TVP i PR, pozostałe pozycje to propaganda. Owszem, jest trochę odkłamująca ale nie o tym chcę pisać.

Taka kwota wydana na wszelką propagandę – w mojej ocenie pokazuje solidną potrzebę przekonania suwerena, że to wszystko dla jego dobra oraz determinację ekipy rządzącej.
Nie czarujmy się, nie wydaje się bez istotnej potrzeby 2 miliardów, nawet jak się jest rządem.
A jestem pewna, że wyłożono te naprawdę kolosalne pieniądze bo to się czuje we wszystkich mediach. Cóż z tego, że to prymitywna propaganda – ale ona trafia i uwodzi.

Kiedyś odbyłyśmy ze szwagierką taką rozmowę:
– Robi się z tego brukowiec – powiedziałam wskazując gazetę, w której wtedy pracowała.
– Nie należysz do grupy docelowej – odparła atak.
Od tego czasu wiem, że coś, co wydaje mi się żenujące – dla wieeelu ludzi jest atrakcyjne.
A to co cenię – wieeele osób uważa za … no, różnie uważa.

Wyciągając wniosek z tej rozmowy – jeżeli ekipa nie żałuje kasy na propagandę i ta propaganda „wchodzi” to znaczy, że czeka nas kolejna kadencja „dobrej zmiany”. A potencjalna zmiana ekipy może mieć dwa powody:
Przyjdzie ktoś i przedstawi jakiś mocny i naprawdę dobry pomysł na Polskę lub
Ekipie skończą się pieniądze.

OBY był to jednak ten pierwszy wariant, bo skutki tego drugiego już raz zaliczałam. Słabo było…

Jedna myśl na temat “Propaganda czyli miliard w środę – miliard w sobotę.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.