Pierwszy wpis na moim własnym blogu

Quo vadis
Quo vadis

Dzień dobry.

Najlepszy sposób na naukę i rozwój (nie tylko w sferze szeroko rozumianego IT), to realizacja własnych projektów. Innymi słowy, żeby nauczyć się pływać, trzeba wyznaczyć sobie cel i pływać, żeby nauczyć się wspinać, trzeba znaleźć ścianę (ściankę) i do skutku próbować na nią wleźć. Żeby nauczyć się programować, trzeba programować.

W zeszłym roku z zazdrością patrzyłem na „konkursowiczów”. Niemniej jak MACIEJ ANISEROWICZ devstyle.pl ogłosił bieżący konkurs wahałem się do ostatniej chwili. Wahałem się bo nie znam żadnej platformy do blogowania, bo mam ciężkie pióro, bo nie mam czasu i wreszcie bardzo, bardzo obawiam się pokazania środowisku mojego kodu i oceny, że mój projekt jest mało ambitny, żeby nie powiedzieć trywialny. Wahałem się do ostatniej chwili, dlatego dzisiaj, po pracy (z przerwą na meetup wrocławskich DevOpsów) siedzę i ćwiczę WordPressa.

Biorąc udział w konkursie chcę zrealizować następujące cele:

  1. Startując od zera, przećwiczyć WordPressa (ewentualnie inne maszynki do blogowania)
  2. Przełamać strach przed formułowaniem swoich myśli na piśmie
  3. Zrobić refaktoring napisanej kiedyś gierki, w tym:
    • Dobrać technologie
    • Uzupełnić funkcjonalności, na uzupełnienie których zabrakło czasu
    • Znaleźć inny (najlepiej darmowy) serwer Javy niż pivotal i nauczyć się go obsługiwać i wystawić działającą aplikację na widok publiczny
    • Dorobić wersję mobilną na Androida
  4. Last but not least, kontynuować prowadzenie bloga po zakończeniu konkursu

Z takimi założeniami, pełen obaw przystępuję do pracy. Bądźcie surowi, ale sprawiedliwi w ocenie moich starań. Bardzo liczę na życzliwość.

Autor: Robert

Biegnąc za marzeniami (nie tylko po górach)....

6 myśli na temat “Pierwszy wpis na moim własnym blogu”

  1. Witaj Robercie :),
    Bardzo dobrze, że jednak postanowiłeś wziąć udział w konkursie. Nie przejmuj się tym, że kod może być beznadziejny, projekt mało atrakcyjny i tak dalej. Liczy się to, co uzyskasz dzięki pracy, czyli doświadczenie.

    Odstaw więc obawy na bok i do dzieła :). Trzymam kciuki za Ciebie :).

    1. Dziękuję. Prawdę mówiąc nie wierzyłem, że ktoś tu trafi. Czuję się podwójnie zmotywowany, trafieniem do mnie i dobrym słowem. Będę się starał, żeby kod nie był beznadziejny i żeby był wartościowy. Jeżeli nie dla innych, to przynajmniej dla mnie.

  2. Blogosfera właśnie stała się lepszym miejscem! Cieszę się, że teraz będziesz mógł inspirować więcej osób, niż tylko te najbliższe, które mają okazje Cię spotykać. Wiem, że chociaż nie jesteś gadułą to masz dużo do powiedzenia i to nie tylko w temacie IT. Trzymam kciuki, żebyś wytrwał!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *