Credo życiowe.

Mam kilka, życie jest za bogate aby je jednym opędzić 🙂
Pierwsze – wyczytane czyli zapożyczone:
Jak się da coś zmienić – zmienić, jak się nie da zmienić – polubić. I w porę odróżniać stany 😉

Drugie – wymyślone przeze mnie: Kto nie puka ten nie wejdzie.
Działa.
Szczególnie skuteczne w tej wersji bez pukania 😉 Czytaj dalej Credo życiowe.

Refleksje po wysłuchaniu 22 podcastu “Ostrej piły”

Podkastów słucham od ponad roku. Zaczęło się od DevTalk. Myślę, że kiedyś napiszę czego, gdzie i dlaczego słucham ale dzisiaj nie o tym.

Ostatniego dnia kwietnia leżałem chory w łóżku i słuchałem Ostrej piły. Najpierw naprawdę świetny odcinek o retro a potem ten o zmianie pracy. Odcinek 22 “Ten w którym rozmawiamy o obawach przed zmianą pracy” wywołał we mnie potrzebę natychmiastowego przekazania autorom kilku swoich myśli. Zwlokłem się i napisałem. Teskst wyszedł dość długi, a że się napracowałem i napisałem bardzo szczerze, to poza komentarzem do odcinka postanowiłem opublikować go tutaj.

 

 

Ostra Piła
Ostra Piła

Czytaj dalej Refleksje po wysłuchaniu 22 podcastu “Ostrej piły”

JDD dzień drugi

Na afterparty nie piłem dużo, trzy piwa, niemniej obudziłem się w koszmarnej formie, może dlatego pierwszy wykład przyjąłem źle, bardzo źle

7. Write NOW, Run Anytime – Neil C Smith.

Zdecydowanie nie zrozumiałem idei tego wystąpienia. Nie chcę się pogrążać w oczach społeczności, więc nie napiszę tego co myślałem do chwili aż nie wyszedłem co nastąpiło chyba w piętnastej minucie ale niewątpliwie prezentacja na żywo programu pokazującego na ekranie wirujące, kolorowe bryły i wydającego dźwięki to nie jest coś co chciałoby się oglądać na pierwszej prezentacji po afterparty, sorry dla mnie było to w tym momencie niewłaściwe miejsce.

8. JUGmajster 2017 Award Ceremony. Czytaj dalej JDD dzień drugi

JDD dzień pierwszy

JDDPaździernik miesiącem spotkań i konferencji – wszyscy po wakacjach nabierają nowej energii i “życie” rusza pełną parą. Ja też wpadłem w ten wir, więc nastąpi ciąg przynajmniej czterech postów podsumowujących mój udział w kolejnych eventach.

Mój pierwszy październikowy event to JDD (https://jdd.org.pl/). Czytaj dalej JDD dzień pierwszy

JUnit 5 w IntelliJ IDEA i Maven (jak uruchomić, czyli powrót do blogowania)

Cześć! po dłuuuugiej przerwie.

Na początek w dwóch zdaniach się wytłumaczę. Od trzeciego kwietnia

IntellijIDEA
IntellijIDEA

zacząłem pracę przy nowym projekcie. Projekcie na tyle ciekawym (może kiedyś o tym będzie), że pochłonął mnie i mój czas zupełnie bez reszty. O blogowaniu i pisaniu konkursowego projektu nie było mowy. Oczywiście nie ma róży bez ognia, w projekcie tym jest bardzo mało algorytmiki dlatego dla podtrzymania umiejętności implementacji algorytmów podejmuję różne działania głównie związane z HackerRank i nie tylko. Czytaj dalej JUnit 5 w IntelliJ IDEA i Maven (jak uruchomić, czyli powrót do blogowania)

Projekt właściwy – start!

Zacząłem używać WordPressa i traktuję to, jako element projektu, bo

Giewont
W poszukiwaniu inspiracji moje ukochane miejsce w Zako (http://chatak34.pl/) – widok z okna.

gdyby nie DSP to nigdy chyba nie założyłbym bloga i nie nabył stosownych umiejętności. Mam nadzieję, że Maciej, szef konkursu uzna tą argumentację, jak nie… to zostało jeszcze 10 pełnych tygodni, czas przejść do projektu właściwego. Czytaj dalej Projekt właściwy – start!

Meetup, czyli jeden z bonusów bycia developerem

MeetUpKiedyś programowałem, podobno nieźle…, potem pozostając w IT miałem długą, bardzo długą przerwę od kodowania. Po kolejnym zakręcie kariery programowanie zaczęło mi się jawić jak raj utracony, marzyłem, żeby wrócić, marzyłem, kombinowałem i się zdecydowałem… może będzie okazja, żeby opisać cały proces podejmowania decyzji, jego konsekwencje, słynne wychodzenie ze strefy komfortu, trudne procesy rekrutacyjne itd. Dzisiaj o tym, co wydaje mi się jednym z najważniejszych bonusów powrotu a mianowicie o meetupach. Czytaj dalej Meetup, czyli jeden z bonusów bycia developerem

WordPress – bezpieczeństwo

Bieg Śnieżnej Pantery
Ze strony biegu.

Nastąpiła krótka przerwa, udało mi się wyjechać na weekend i zawyć razem z wilkami w Biegu Śnieżnej Pantery w Zawoi (dla wilków zrezygnowałem z ZUKa, ale i tak biegałem po śniegu, miejscami było go zdecydowanie ponad pół metra), a tym samym połączyć bieganie z zaakcentowaniem przyjaźni do zwierząt i przyrody. Niemniej to zupełnie inna bajka a zainteresowani wyguglują sobie…

Zanim zacznę projekt właściwy skończę z WordPressem. Jak pisałem to dla mnie zupełnie nowe narzędzie i wstępne zaprzyjaźnienie się z tym CMSem traktuję, jako składnik projektu (no, bo bez DŚP nie było by przygody z WP).

W internecie, ważnym elementem jest dla mnie bezpieczeństwo. Dlatego po zainstalowaniu WordPressa zająłem się zabezpieczeniem swojej strony. Wyguglowałem spory zbiór porad, jak zabezpieczyć WP i poniżej to, co zdecydowałem się zastosować. Czytaj dalej WordPress – bezpieczeństwo

Dlaczego 226.pl, czyli co siedzi w informatyku?

Literalnie wyjaśnienie jest trywialne: 226 km ma dystans Ironmana (3,8 + 180 + 42,2) choć bardziej rozpowszechniony w ogólnej świadomości jest dystans w milach 140,6 (2,4 + 112 + 26,2). Krótka odpowiedź na tytułowe pytanie sprowadza się, więc do stwierdzenia: yes, I did it!

Żeby jednak nie było zbyt łatwo chciałbym poszukać drugiego dna.

trening triatlonisty
Trening

Wiadomo, że wzorzec brzydkiego, grubego, ubranego we flanelową koszulę człowieczka IT bardzo się zestarzał. Ja od tego wzorca zacząłem odchodzić na przełomie 1993/94. Wtedy jeszcze można było palić przy komputerze, na stanowisku pracy. Stacje robocze typy „IBM PC XT/AT” były bardzo wolne. Kompilacja trwała zwykle od minuty do pięciu. Środowiska IDE jakieś tam były, ale błędy syntaktyczne wyskakiwały dopiero w czasie kompilacji. Proces twórczy wyglądał najczęściej tak: Czytaj dalej Dlaczego 226.pl, czyli co siedzi w informatyku?

WordPress – założenie bloga

WordPress
WordPress. https://pl.wordpress.org/

Bałem się blogowania, bo między innymi bałem się zakładania bloga. Zawsze była w tym jakaś niezrozumiała magia… Nie jestem na tyle pracowity, żeby napisać oprogramowanie własnymi rękami, nie chciałem gotowych blogów na portalach blogowych. Pozostawał blog zainstalowany na własnym (tzn. hostowanym) serwerze. Z instalacją czegoś na serwerze mam różne doświadczenia, a to nie pasują do siebie wersje, a to coś się wykrzaczy, a to trzeba dokonfigurawać w jakimś dziwnym narzeczu. Mówiąc wprost sam proces zakładania bloga budził we mnie spore obawy. Obawy tym większe, że blog po pierwszym wpisie staje się czymś ostatecznym. Nie można zmienić adresu, nie za bardzo można zmienić silnik i przed wykonaniem pierwszego kroku straszy pytanie: ‘a co jeżeli wkopię się w jakąś niewygodną, przestarzałą technologię?’.

Okazją do przełamania strachu i spróbowania swoich sił był konkurs DŚP, tutaj bez bloga się nie dało. Decyzja wystartowania w konkursie była jednocześnie decyzją założenia bloga. Oczywiście jak to bywa nie tylko w programowaniu ograniczenia są w nas. Sprawa okazała się dość prosta, cztery godziny i mogłem zamknąć aplikację do konkursu. Może się komuś przyda napiszę, więc jak to wyglądało. Czytaj dalej WordPress – założenie bloga