Kibicowanie.

Problematykę zasad gier zespołowych przerobiłam w dzieciństwie z tatą.
Na mecze razem chodziliśmy, wtedy jeszcze nie groziło to pobiciem. Chadzaliśmy na żużel, piłkę nożną i boks. No serio, mecze bokserskie oglądałam z zapałem! I punktować walki bokserskie umiałam! Chyba nawet nadal trochę umiem…
Mąż zna się na kilku dyscyplinach, w jego zestawie nie ma piłki nożnej i boksu, żużel – owszem bywa.

W każdym razie nadal kibicować lubię. I bardzo bym sobie życzyła – żeby BYŁO KOMU! Bo na ostatnim meczu, który zaliczyłam zdarzenia na murawie były wielokrotnie nudniejsze od tego co działo się na trybunach.
Pojechaliśmy na mecz i obejrzeć nowy stadion. Zobaczyć zawsze warto, prawda? Żeby przeżycie było pełne – postanowiliśmy pojechać na ów stadion tramwajem. Nie zawiedliśmy się – tramwaj podjechał wypełniony kibicami wyraźnie kierującymi się na tzw. żyletę. Już w okolicach Placu Dominikańskiego zapanowała zasada, że tramwaj śpiewa. Na początku Legnickiej ktoś z prowadzących śpiewy uznał, że pasażerowie śpiewają zbyt cicho i postanowił zmotywować zebraną publikę:

– A wy kurwa na żużel jedziecie?

Tramwaj ryknął śmiechem i zebrał się do żywszego śpiewania.
W tych miłych okolicznościach dojechaliśmy do stadionu, przeszliśmy przez bramki i znaleźliśmy się na stadionie. Stadion jest fajny.

Po swojej prawej ręce miałam tzw. żyletę, po lewej – sektor gości (mecz był z Legią). Walka na śpiewy i rozwijane transparenty była zdecydowanie ciekawsza od tego co na boisku się działo (w zasadzie to tam prawie nic się nie działo).
A jak Legia rozwinęła napis „Jesteśmy Waszą stolicą” to poziom zagotowania na żylecie był naprawdę odczuwalny, energia wyraźnie bulgotała, kipiała i szukała ujścia! Było widać i czuło się coś – czego na boisku nijak nie mogłam się dopatrzeć – ludziom na trybunach zależało! A tym na boisku wisiało wszystko…

I to jest chyba jakiś wyznacznik dobrych drużyn – im zależy. I się to czuje! Bardzo bym chciała aby coś podobnego dotknęło naszą reprezentację!

PS
A któraś z czytających Pań wie – co to jest zamek w hokeju?

2 myśli na temat “Kibicowanie.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.