Dziewczyna, bank i Urząd Skarbowy

W kilku miejscach przeczytałam historię dziewczyny, jej banku i Urzędu Skarbowego.

Najpierw opis sytuacji – kilka lat temu, ojczym 14 latki, najpierw stworzył dziewczynie i jej matce piekło a gdy chciały odejść – zamordował na oczach dziewczyny jej matkę. Nożem, praktycznie na ulicy. Facet siedzi za kratami, wyjdzie za dużo lat.

Dziewczyna odziedziczyła po matce dom z kredytem. Ubezpieczenie zabitej starczyło na spłatę połowy kredytu. Bank, po wielu staraniach, z powodu jej ciężkiej sytuacji osobistej, zdecydował się umorzyć pozostałą część kredytu.

Wtedy wkroczył urząd skarbowy – skoro bank umorzył połowę kredytu, to ona osiągnęła dochód w wysokości umorzonego zobowiązania i naliczył podatek.

Dziewczyna wystąpiła o umorzenie – odmówiono.
Zaproponowano jej odroczenie spłaty o 3 lata – za co doliczono opłatę prolongacyjną w wysokości 25 tys. zł.

Zbiera na https://zrzutka.pl/wh6hj8 – źle jej idzie, ma tam niecałe 12 tys.

Nie wiem czy sama zebrała/ma jakieś pieniądze, termin zapłaty jest na 1 stycznia 2019, potem polecą odsetki. Dziewczyna prawdopodobnie studiuje (pisze, że ma rentę więc musi się uczyć), ma teraz 22 lata.

I widzę w tej całej sprawie dwa tematy.

Pierwszy to opinie o tej dziewczynie. Mam na myśli opinie zamieszczone pod wspomnianymi kilkoma wpisami. Postanowiłam, że nie będę ich komentować, może jedynie stwierdzę, że narodem chrześcijańskim z ducha to my nie jesteśmy.

Drugi temat to taki zgrzyt.
Bank i bankierzy byli w prawie, mogli kasę ściągać, oni z tego żyją.
Tak samo jak Urząd Skarbowy jest w prawie, przepisy są jasne – umorzenie kredytu jest przychodem, który podlega opodatkowaniu.
A zgrzyt polega na tym, że bank umorzył a skarbówka – nie umorzyła tylko odroczyła na 3 lata i za opłatą 25 tysięcy.
Czyli bankierzy, którzy w teorii powinni mieć absolutnie w uchu problem dziewczyny okazali “ludzką twarz banku” i darowali spłatę.
A nasz polski system, który powinien wspierać ludzi, zwłaszcza w trudniejszej sytuacji postanowił, że musi dostać swoje.

Nie znam tej sytuacji, nie mam szans „wejść głębiej w temat”, nie mam nawet ochoty tego robić.
Ale tak czuję, że skoro bank jej darował – to musiał zobaczyć ku temu powody. Oni nie są tacy znowu wyrywni do podobnych działań, nie bez powodu powszechnie mówi się o banksterach. Innymi słowy – można przyjąć, że skoro zobaczyli powody – to one były. Dziewczyna była nękana fizycznie i seksualnie, przeżyła morderstwo matki, musiała poradzić sobie z depresją i żałobą, to się chyba nazywa piekło.
Urząd Skarbowy może odstąpić od naliczania podatku jeżeli uzna, że przemawia za tym ważny interes społeczny. Uznał jednak, że ważny interes społeczny polega na tym by Państwo dostało swoje 130 tys. (+25 tys. opłaty).

I tak sobie myślę, że źle się dzieje, jeżeli prędzej bank odstąpi od ścigania swojego Klienta niż Państwo daruje coś swojemu obywatelowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.