Dyskryminacja?

Anka

Jestem asertywna i nie pozwalam sobie wrzucać cudzych problemów do rozwiązywania ani traktować mnie gorzej niż innych – chyba, że dojdę do wniosku – że na tym skorzystam. W takich sytuacjach zupełnie świadomie robię z siebie blondynkę z dowcipów.
Moje koronne wystąpienie dotyczyło sytuacji na drodze, zatrzymał mnie lizakiem taki smutny Pan, na ograniczeniu prędkości do 40 (jechałam sporo więcej). Pan zapytał z nutą ironii w głosie:
– A gdzież to się to tak spieszymy?
Odparłam bez zastanowienia:
– Na stację benzynową. Wie Pan, mam mało paliwa i muszę się BARDZO śpieszyć, żeby dojechać zanim mi zabraknie!
Zobaczyłam w oczach Pana szczere rozbawienie i napis: ALE GŁUPIA!
Był tak rozbawiony, że mandatu nie dostałam, a w końcu to właśnie było moim celem.
Również w sytuacjach technicznych mogę się pobawić w blondynkę i zadawać pytania, które najpierw są proste – a później Pan zapytał:
– Ale widzę, że Pani się zna na tym lepiej ode mnie (lepszej pochwały facet nie może użyć!), to dlaczego na początku tak jakoś…
– Głupio gadałam na początku?
– No tak…
– Bo nie wiedziałam, czy Pan się na tym zna. A nie chciałabym urazić!
Czasem ktoś chce mi dowieść, że kobiety są stworzone do kuchni, sprzątania, rodzenia i wychowywania dzieci, zaczytywania się romansami i/lub oglądania seriali w TV, czy co tam jeszcze się w tym schemacie mieści.
Biada mu!
Ale muszę przyznać, że ostatnio rzadko się z takimi sytuacjami spotykam… Może mam jakieś ostrzeżenie na czole napisane?
A ostatnio to nawet usłyszałam komplement (zapewne był to komplement w zamyśle osoby wypowiadającej):
– Bo ty jesteś jak facet!
No masz ci los…
A wśród dziewczyn spotykam się ze zjawiskiem – przepraszam za wyrażenie – ale dobrze opisuje rzecz „słodkopierdzenia”. Ludzie w rozmowie słodko klepią a za minutę – już po rozejściu się – jadą … I faktem jest, że przodują w tym dziewczyny, faceci prędzej powiedzą zainteresowanej osobie prosto w oczy, z czym kłopot.
Czy takie stwierdzenie to jest przejaw dyskryminacji?
Bo tak ogólnie to uważam się za feministkę. O!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.