Dylemat więźnia.

Usłyszałam komentarz, że nie opłaca się być pracowitym i solidnym.
Czyżby?
Dziś wszedł mi w ręce tekst o dość znanym eksperymencie:
Rozwiązujesz test, w którym pojawia się oferta:
“Można dostać dodatkowe punkty, zaznacz czy chcesz dostać 2 czy 6 punktów.
Jeśli więcej niż 10% klasy zaznaczy 6 punktów, NIKT nie dostanie punktów.
Dla klasy twój wybór będzie anonimowy, pozna go tylko nauczyciel.”
Co zaznaczasz? 2 czy 6 punktów?

Wiesz, że w zasadzie NIE zdarza się aby grupa dostała te punkty, a jakieś pojedyncze przypadki to wręcz wynik pomyłki?
Wszyscy wiemy, że nasze działania zawsze wpływają na innych i  że jeśli zbyt wiele osób nadużyje czegoś to ucierpią wszyscy członkowie grupy, a nie tylko ci samolubni. Ano wiemy…

Kolejne skojarzenie – teoria gier i tzw. dylemat więźnia:
Dwóch podejrzanych zostało zatrzymanych.
Nie mając wystarczających dowodów do postawienia zarzutów, Policjanci rozdzielają więźniów i przedstawiają każdemu ofertę:
Jeśli będzie zeznawać przeciwko drugiemu, a drugi będzie milczeć, to zeznający wyjdzie na wolność, a milczący dostanie dziesięcioletni wyrok.
Jeśli obaj będą milczeć, obaj odsiedzą 6 miesięcy za inne przewinienia.
Jeśli obaj będą zeznawać, obaj dostaną pięcioletnie wyroki.
Każdy z nich musi podjąć decyzję niezależnie i żaden nie dowie się czy drugi milczy czy zeznaje, aż do momentu wydania wyroku.

Jak postąpią?

Najwięcej można zyskać oszukując, a najwięcej stracić współpracując.
Czy to Ci coś przypomina?

Można też wyobrazić sobie graczy, którzy zagrają ze sobą wiele razy. Wtedy najlepsza strategia to „Wet Za Wet”, polegająca na współpracy w pierwszej rundzie, a w każdej kolejnej robieniu tego, co przeciwnik zrobił w poprzedniej. Osoba ją stosująca spędzi w więzieniu najmniejszą ilość czasu. Znamy też kilka cech najlepszych strategii:
– Przyjazność – nie oszukiwanie póki przeciwnik tego nie zrobił.
– Mściwość – czyli reagowanie na „zdradę” przeciwnika. „Współpracuj
zawsze” da gorszy wynik, zbyt wielu przeciwników wykorzystuje gracza.
– Skłonność do wybaczania –czyli powrót do współpracy po czasie zemsty.
– Brak zazdrości – czyli nie dążenie by uzyskać lepszy wynik niż rywale.

W jednorazowym dylemacie więźnia, oszukiwanie jest zawsze najlepszym rozwiązaniem, niezależnie od tego co robi przeciwnik. Czyli patrząc z punktu widzenia jednostki jest prawdą, że nie opłaca się być pracowitym i solidnym. Ale nie żyjemy sami, zależymy od tego jak grają inni, jak reagują na współpracę i zdradę.

Reasumując: choć najkorzystniej jest być oszustem we współpracującej grupie to jednak im więcej współpracujących – tym wyższa wygrana.

Może zacznijmy korzystać z tej wiedzy i współpracować ze sobą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.