Kradzież.

Kiedyś (parę lat tem) dość dotkliwie nas okradziono, w szczególności skradziono nam rower Pana Męża. Napisałam na forach prośbę o „dużo oczu”, chwytając się ostatniej nadziei.. . Nic to nie dała ale spotkałam się z komentarzem współczującym osobie, która kupiła coś okazyjnie i później to coś policjanci zabrali, bo było kradzione. Czytaj dalej Kradzież.

Zakup sukienki… No przecież jestem normalna!

Niezbyt gruba i nie chuda (niestety), nie za wysoka ale i nie karłowata. Rozmiar 38, 158  cm wzrostu, no chyba to żadne dziwo? I na te parametry szukam sukienki, ma być granatowa, tuż za kolano, prosta, z długim, prostym rękawem (nie z mankietem i nie rozszerzanym na końcu), pod szyją gładka i lekko podcięta, (nie dekolt i nie golf). Czytaj dalej Zakup sukienki… No przecież jestem normalna!

Złość i bezsilność, najgorszy pakiet

Dzieją się rzeczy, które oceniam jako złe i groźne.

Nie mam wrażenia aby to była powszechna opinia, tylko jacyś nieliczni idą na ulicę by protestować. Nie ma się co oburzać, spójrzmy na liczby.  Wrocław, 600 tys. mieszkańców a na rynku ile osób? Tysiąc? Dwa? A nawet jak trzy – to wychodzi całe pół procenta…
A większość?
Czytaj dalej Złość i bezsilność, najgorszy pakiet

Przekonywanie Pani Jandy.

Mam poglądy.
Nie narzucam się z nimi jakoś ani też nie staram się ich ukryć – więc jak ktoś zechciał je poznać – to na pewno poznał.
I nadal jest tak, że jeżeli mnie ktoś zapyta – odpowiem i opowiem. A jeżeli po tej odpowiedzi i  opowieści zacznie się dyskusja – to się ucieszę, bardzo to lubię. Co prawda dyskutowanie z ludźmi o  poglądach identycznych z moimi zbyt szybko przypomina dyskusję, którą opisywałam we wcześniejszym poście (https://226.pl/tv-dobra-zmiana-i-banki/) więc wolę dyskutować z ludźmi o poglądach innych niż moje. Czytaj dalej Przekonywanie Pani Jandy.

Kibicowanie.

Problematykę zasad gier zespołowych przerobiłam w dzieciństwie z tatą.
Na mecze razem chodziliśmy, wtedy jeszcze nie groziło to pobiciem. Chadzaliśmy na żużel, piłkę nożną i boks. No serio, mecze bokserskie oglądałam z zapałem! I punktować walki bokserskie umiałam! Chyba nawet nadal trochę umiem…
Mąż zna się na kilku dyscyplinach, w jego zestawie nie ma piłki nożnej i boksu, żużel – owszem bywa. Czytaj dalej Kibicowanie.

Propaganda czyli miliard w środę – miliard w sobotę.

Na stronie “Soku z buraka” jest załączony obrazek: https://goo.gl/fuabrX.

Przeczytałam z uwagą.
Z całej tej ulotki ciekawa jest tylko pozycja pokazująca kasę wydaną na TVP i PR, pozostałe pozycje to propaganda. Owszem, jest trochę odkłamująca ale nie o tym chcę pisać. Czytaj dalej Propaganda czyli miliard w środę – miliard w sobotę.

Niemiecka precyzja i hiszpański temperament.

Dawno temu była taka reklama Seata prowadzona pod hasłem „Niemiecka precyzja i hiszpański temperament”. Podkreślała, że właśnie połączenie pracy i cech dwóch różnych nacji daje większy efekt. Była pomysłowa i piękna!

Codzienność spowodowała, że przerobiono ją na „Hiszpańska precyzja i niemiecki temperament” co podkreślało dokładnie to samo – połączenie pracy i cech dwóch różnych nacji daje większy efekt (choć tym razem in minus). Czytaj dalej Niemiecka precyzja i hiszpański temperament.