Rozmiar szczęścia

Jeżeli szczęście byłoby na sprzedaż, to ludzie kupowaliby z pewnością zawsze o jeden numer za duże.
Perl Buck

Uśmiechnęłam się jak przeczytałam dzisiejszą poranną mądrość korporacyjną ale potem pomyślałam – ale czy to źle?
Problem nie w kupieniu za dużego o numer, problem jest raczej w akceptacji tego co mamy. Bo te szczęścia trafiają się nam różne, nie są szyte na nasz rozmiar. Są czasem za duże, częściej za małe a już najrzadziej takie w sam raz. Ale przecież ze wszystkimi warto żyć w przyjaźni, przyjaźń ze swoim szczęściem brzmi dobrze!

Dylemat więźnia.

Usłyszałam komentarz, że nie opłaca się być pracowitym i solidnym.
Czyżby?
Dziś wszedł mi w ręce tekst o dość znanym eksperymencie:
Rozwiązujesz test, w którym pojawia się oferta:
“Można dostać dodatkowe punkty, zaznacz czy chcesz dostać 2 czy 6 punktów.
Jeśli więcej niż 10% klasy zaznaczy 6 punktów, NIKT nie dostanie punktów.
Dla klasy twój wybór będzie anonimowy, pozna go tylko nauczyciel.”
Co zaznaczasz? 2 czy 6 punktów?

Czytaj dalej Dylemat więźnia.

Inwestycje i zmiany.

Inwestycja to coś, co robimy aby było lepiej, zwykle nam acz czasem komuś innemu. Może dotyczyć wielu dziedzin: wybudowania czegoś nowego, nabycia nowej kompetencji lub takiego ulokowania pieniędzy aby w przyszłości mieć ich jeszcze więcej. Wymaga dwóch rzeczy – posiadania środków, które są pewnym nadmiarem oraz decyzji, że je w coś zainwestujemy. Ponieważ w każdym wypadku inwestujemy z nadzieją na przyszłe korzyści więc inwestycja powinna się zdecydowanie dobrze kojarzyć, prawda? Czytaj dalej Inwestycje i zmiany.

Niemiecka precyzja i hiszpański temperament.

Dawno temu była taka reklama Seata prowadzona pod hasłem „Niemiecka precyzja i hiszpański temperament”. Podkreślała, że właśnie połączenie pracy i cech dwóch różnych nacji daje większy efekt. Była pomysłowa i piękna!

Codzienność spowodowała, że przerobiono ją na „Hiszpańska precyzja i niemiecki temperament” co podkreślało dokładnie to samo – połączenie pracy i cech dwóch różnych nacji daje większy efekt (choć tym razem in minus). Czytaj dalej Niemiecka precyzja i hiszpański temperament.

Nieoczekiwana zmiana ról…

4 czerwca 1989 roku był dla mnie dniem równie radosnym co znaczącym. Nie z powodu komunikatu Pani Szczepkowskiej – on został wygłoszony kilka miesięcy później. Miałam 30 lat i nie wiedziałam co będzie dalej  ale byłam pewna, że zbudujemy lepszy świat! Czytaj dalej Nieoczekiwana zmiana ról…