Złość i bezsilność, najgorszy pakiet

Dzieją się rzeczy, które oceniam jako złe i groźne.

Nie mam wrażenia aby to była powszechna opinia, tylko jacyś nieliczni idą na ulicę by protestować. Nie ma się co oburzać, spójrzmy na liczby.  Wrocław, 600 tys. mieszkańców a na rynku ile osób? Tysiąc? Dwa? A nawet jak trzy – to wychodzi całe pół procenta…
A większość?
Czytaj dalej Złość i bezsilność, najgorszy pakiet

Kompromis.

Jestem przeciwnikiem tradycyjnie pojmowanych kompromisów.
Cóż to jest taki tradycyjny kompromis?
Polega on na tym, że każdy trochę ustąpi i spotykamy się gdzieś pomiędzy.
Czyli każdy będzie niezadowolony, a na pociechę będzie miał tyle, że druga strona nie ma ani o jotę lepiej.
Innym słowy – jest mi źle a pocieszam się myślą, że innym jest równie niewygodnie… Czytaj dalej Kompromis.