Rozmiar szczęścia

Jeżeli szczęście byłoby na sprzedaż, to ludzie kupowaliby z pewnością zawsze o jeden numer za duże.
Perl Buck

Uśmiechnęłam się jak przeczytałam dzisiejszą poranną mądrość korporacyjną ale potem pomyślałam – ale czy to źle?
Problem nie w kupieniu za dużego o numer, problem jest raczej w akceptacji tego co mamy. Bo te szczęścia trafiają się nam różne, nie są szyte na nasz rozmiar. Są czasem za duże, częściej za małe a już najrzadziej takie w sam raz. Ale przecież ze wszystkimi warto żyć w przyjaźni, przyjaźń ze swoim szczęściem brzmi dobrze!

Fibonacci, czyli wprawki (część 1: implementacje)

Niniejszy tekst opiera się na pomyśle wygenerowanym w moim sympatycznym korpo. Główne cele powstania tekstu to:

  • Wprowadzenie do podstaw testowania
  • Pokazanie, że dane zagadnienie można rozwiązać na różne sposoby
  • Pokazanie roli benchmarków w procesie powstawania kodu i oceny rozwiązań. Jak wybierając różne implementacje możemy wpływać na wydajność rozwiązania
  • I z zupełnie innej bajki. Pokazanie przy okazji implementacji serwera NIO, czyli czegoś co jest dzisiaj gorącym hitem.

Dziękuję Dorocie (sąsiadka w open space), która bezpośrednio mnie zainspirowała do powstania tego tekstu. Bez Ciebie Dorota, by nie powstał.

Pierwsza część wpisu to (jak mawiał klasyk) oczywista oczywistość. Implementacje algorytmu generowania liczb Fibonacciego są ogólnie znane, niemniej przytoczę je tutaj, by w dalszych częściach odnieść się do konkretnych implementacji.

Czytaj dalej Fibonacci, czyli wprawki (część 1: implementacje)

Złość i bezsilność, najgorszy pakiet

Dzieją się rzeczy, które oceniam jako złe i groźne.

Nie mam wrażenia aby to była powszechna opinia, tylko jacyś nieliczni idą na ulicę by protestować. Nie ma się co oburzać, spójrzmy na liczby.  Wrocław, 600 tys. mieszkańców a na rynku ile osób? Tysiąc? Dwa? A nawet jak trzy – to wychodzi całe pół procenta…
A większość?
Czytaj dalej Złość i bezsilność, najgorszy pakiet

Dylemat więźnia.

Usłyszałam komentarz, że nie opłaca się być pracowitym i solidnym.
Czyżby?
Dziś wszedł mi w ręce tekst o dość znanym eksperymencie:
Rozwiązujesz test, w którym pojawia się oferta:
“Można dostać dodatkowe punkty, zaznacz czy chcesz dostać 2 czy 6 punktów.
Jeśli więcej niż 10% klasy zaznaczy 6 punktów, NIKT nie dostanie punktów.
Dla klasy twój wybór będzie anonimowy, pozna go tylko nauczyciel.”
Co zaznaczasz? 2 czy 6 punktów?

Czytaj dalej Dylemat więźnia.

Przekonywanie Pani Jandy.

Mam poglądy.
Nie narzucam się z nimi jakoś ani też nie staram się ich ukryć – więc jak ktoś zechciał je poznać – to na pewno poznał.
I nadal jest tak, że jeżeli mnie ktoś zapyta – odpowiem i opowiem. A jeżeli po tej odpowiedzi i  opowieści zacznie się dyskusja – to się ucieszę, bardzo to lubię. Co prawda dyskutowanie z ludźmi o  poglądach identycznych z moimi zbyt szybko przypomina dyskusję, którą opisywałam we wcześniejszym poście (https://226.pl/tv-dobra-zmiana-i-banki/) więc wolę dyskutować z ludźmi o poglądach innych niż moje. Czytaj dalej Przekonywanie Pani Jandy.

AlcoTest czyli Spock, alternatywa dla JUnit i (być może) dla Gherkina

W ramach zajęć rozwijających w moim (skądinąd bardzo fajnym) korpo, dostałem zadanie rozpoznania BDD (Behavior-driven development) na przykładzie Gherkina i Cucumbera.

Pierwszy kontakt z tymi narzędziami nie jest przyjemny i oczywisty, zacząłem więc pytać mentorów w korpo, JUGowe community i siebie o sens stosowania tego narzędzia.

Odpowiedź i zrozumienie przyszły szybciej niż się spodziewałem (głównie, na świetnych warsztatach zorganizowanych przez Wrocław JUG i Colibrę z Michałem Michalukiem jako mistrzem ceremonii. W konsekwencji warsztatów pojawił się pomysł, żebym opisał jak DDD i Event Storming rozumie, w miarę zaawansowany junior, który jeszcze ani razu nie przeczytał Erica Evansa a wiedzę czerpie z licznych konferencji. I ja ten temat kupuję, wpisuję do kolejki i mam nadzieję, że przy tej okazji pojawi się również temat BDD).

Wracając do meritum. W czasie rozmów o BDD kilka osób stwierdziło, że produkcyjnie używają Spocka i są bardzo zadowoleni. Musiałem sam spróbować, zwłaszcza, że nigdy nie używałem ani Grooviego ani Spocka. Poniżej opis tego doświadczenia.

Wyobraźmy sobie prosty alkomat odpowiadający na pytanie, czy w danej chwili możemy prowadzić auto.

Czytaj dalej AlcoTest czyli Spock, alternatywa dla JUnit i (być może) dla Gherkina

Inwestycje i zmiany.

Inwestycja to coś, co robimy aby było lepiej, zwykle nam acz czasem komuś innemu. Może dotyczyć wielu dziedzin: wybudowania czegoś nowego, nabycia nowej kompetencji lub takiego ulokowania pieniędzy aby w przyszłości mieć ich jeszcze więcej. Wymaga dwóch rzeczy – posiadania środków, które są pewnym nadmiarem oraz decyzji, że je w coś zainwestujemy. Ponieważ w każdym wypadku inwestujemy z nadzieją na przyszłe korzyści więc inwestycja powinna się zdecydowanie dobrze kojarzyć, prawda? Czytaj dalej Inwestycje i zmiany.