Przekonywanie Pani Jandy.

Mam poglądy.
Nie narzucam się z nimi jakoś ani też nie staram się ich ukryć – więc jak ktoś zechciał je poznać – to na pewno poznał.
I nadal jest tak, że jeżeli mnie ktoś zapyta – odpowiem i opowiem. A jeżeli po tej odpowiedzi i  opowieści zacznie się dyskusja – to się ucieszę, bardzo to lubię. Co prawda dyskutowanie z ludźmi o  poglądach identycznych z moimi zbyt szybko przypomina dyskusję, którą opisywałam we wcześniejszym poście więc wolę dyskutować z ludźmi o poglądach innych niż moje. Czytaj dalej Przekonywanie Pani Jandy.

AlcoTest czyli Spock, alternatywa dla JUnit i (być może) dla Gherkina

W ramach zajęć rozwijających w moim (skądinąd bardzo fajnym) korpo, dostałem zadanie rozpoznania BDD (Behavior-driven development) na przykładzie Gherkina i Cucumbera.

Pierwszy kontakt z tymi narzędziami nie jest przyjemny i oczywisty, zacząłem więc pytać mentorów w korpo, JUGowe community i siebie o sens stosowania tego narzędzia.

Odpowiedź i zrozumienie przyszły szybciej niż się spodziewałem (głównie, na świetnych warsztatach zorganizowanych przez Wrocław JUG i Colibrę z Michałem Michalukiem jako mistrzem ceremonii. W konsekwencji warsztatów pojawił się pomysł, żebym opisał jak DDD i Event Storming rozumie, w miarę zaawansowany junior, który jeszcze ani razu nie przeczytał Erica Evansa a wiedzę czerpie z licznych konferencji. I ja ten temat kupuję, wpisuję do kolejki i mam nadzieję, że przy tej okazji pojawi się również temat BDD).

Wracając do meritum. W czasie rozmów o BDD kilka osób stwierdziło, że produkcyjnie używają Spocka i są bardzo zadowoleni. Musiałem sam spróbować, zwłaszcza, że nigdy nie używałem ani Grooviego ani Spocka. Poniżej opis tego doświadczenia.

Wyobraźmy sobie prosty alkomat odpowiadający na pytanie, czy w danej chwili możemy prowadzić auto.

Czytaj dalej AlcoTest czyli Spock, alternatywa dla JUnit i (być może) dla Gherkina

Inwestycje i zmiany.

Inwestycja to coś, co robimy aby było lepiej, zwykle nam acz czasem komuś innemu. Może dotyczyć wielu dziedzin: wybudowania czegoś nowego, nabycia nowej kompetencji lub takiego ulokowania pieniędzy aby w przyszłości mieć ich jeszcze więcej. Wymaga dwóch rzeczy – posiadania środków, które są pewnym nadmiarem oraz decyzji, że je w coś zainwestujemy. Ponieważ w każdym wypadku inwestujemy z nadzieją na przyszłe korzyści więc inwestycja powinna się zdecydowanie dobrze kojarzyć, prawda? Czytaj dalej Inwestycje i zmiany.

Kibicowanie.

Problematykę zasad gier zespołowych przerobiłam w dzieciństwie z tatą.
Na mecze razem chodziliśmy, wtedy jeszcze nie groziło to pobiciem. Chadzaliśmy na żużel, piłkę nożną i boks. No serio, mecze bokserskie oglądałam z zapałem! I punktować walki bokserskie umiałam! Chyba nawet nadal trochę umiem…
Mąż zna się na kilku dyscyplinach, w jego zestawie nie ma piłki nożnej i boksu, żużel – owszem bywa. Czytaj dalej Kibicowanie.

Propaganda czyli miliard w środę – miliard w sobotę.

Na stronie “Soku z buraka” jest załączony obrazek: https://goo.gl/fuabrX.

Przeczytałam z uwagą.
Z całej tej ulotki ciekawa jest tylko pozycja pokazująca kasę wydaną na TVP i PR, pozostałe pozycje to propaganda. Owszem, jest trochę odkłamująca ale nie o tym chcę pisać. Czytaj dalej Propaganda czyli miliard w środę – miliard w sobotę.